23 stycznia obchodzimy Dzień bez Opakowań Foliowych, który zwraca uwagę na skalę problemu jednorazowego plastiku. Choć foliowe torby służą nam zazwyczaj zaledwie kilka minut, w środowisku potrafią zalegać przez setki lat. Szacuje się, że jedna foliówka rozkłada się od 100 do nawet 400 lat, stanowiąc zagrożenie zarówno dla gleby, jak i zwierząt, które często mylą ją z pokarmem lub zaplątują się w odpadach.
Jak wiele foliówek zużywamy? Statystyki z Polski i Europy
W Polsce zużycie foliówek w ostatnich latach znacząco spadło dzięki opłacie recyklingowej i kampaniom edukacyjnym. Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska statystyczny Polak korzysta średnio z 23 toreb foliowych rocznie, co jest jednym z najlepszych wyników w Unii Europejskiej.
Inne źródła podają zbliżony poziom – ok. 20 foliówek rocznie na osobę.
Dla porównania, średni mieszkaniec UE w 2023 roku zużył 65 lekkich plastikowych toreb, choć od 2018 r. ich użycie spadło o 30 sztuk na osobę dzięki unijnym regulacjom ograniczającym jednorazowy plastik.
Problem jest jednak nadal znaczący: co roku na polskie wysypiska trafia aż 55 tys. ton zużytych toreb foliowych i podobnych opakowań. Duża część odpadów trafia też do lasów – tylko w 2024 r. zebrano tam ponad 80 tys. m³ śmieci, w tym duże ilości plastiku.
Dlaczego ten dzień jest ważny?
Dzień bez Opakowań Foliowych to szansa, by zastanowić się nad codziennymi nawykami i wprowadzić proste zmiany, które realnie wpływają na środowisko. Wybór toreb wielorazowych, woreczków bawełnianych czy opakowań zwrotnych jest jednym z najłatwiejszych sposobów ograniczania ilości odpadów.
Co ważne, świadome decyzje konsumentów wysyłają sygnał producentom i sieciom handlowym, że rynek oczekuje bardziej ekologicznych rozwiązań.
Źródła: Eurostat, PAP













